Ancient Space – Recenzja

Ancient Space, czyli rzecz o Polakach, którzy trafiają do kosmosu. Popełnili kilka poważnych błędów podczas lotu, lecz ostatecznie dotarli do celu pomyślnie. Samotne przebywanie w kosmosie oraz sterowanie flotą wydaje się być nudne, ale z odświeżonymi możliwościami potrafi pozytywnie zaskoczyć.

Ancient Space jest strategią czasu rzeczywistego, którą wydała szwedzka firma Paradox Interactive. Za jej stworzenie odpowiada polski producent – CreativeForge Games. Tytuł niestety nie dorównuje starszym RTS-om tego typu nawet pomimo sporego potencjału. W porównaniu do Sins of Solar Empire lub Homeworld wypada wręcz blado; warszawscy twórcy muszą jeszcze dużo się napracować, by dorównać wspomnianym produkcjom. Największą bolączką jest brak trybu multiplayer. W obecnych czasach (a i dawniej takie bywały) jest to de facto obowiązkowy element każdego RTS-a i w Ancient Space, moim zdaniem, zdecydowanie powinien się znaleźć.

Ancient Space to na dobrą sprawę tylko kampania dla jednego gracza, na którą składa się piętnaście misji. Ich liczba nie powala i można je ukończyć w zaledwie kilka godzin.  Oprócz tego, otrzymujemy trzy dość proste scenariusze. Kampania kampanią, ale fabuła gry również nie jest najwyższych lotów. Wszystkie jej elementy są dość typowe dla kosmicznych RTS-ów: tajemnicze miejsca kosmosu, obcy, piraci, zgubieni naukowcy. Uważam, że autorzy mogli się bardziej postarać i postawić na oryginalność.

ancient_space_impr_screenshot_03W kampanii gry  tak naprawdę największym problemem jest właśnie fabuła. Mamy ogromną ilość bohaterów drugoplanowych, ale przy próbie wskazania głównego pojawia się problem. Nie ma takiej postaci, którą można by jednoznacznie określić mianem pierwszoplanowej. Najważniejszym punktem jest „Odyseusz II”, statek, z którym przemierzamy otchłanie kosmosu i którego bronić musimy za wszelką cenę, jeśli chcemy grać dalej. Mimo nie najlepszej fabuły, gra jest całkiem przyjemna, ale momentami potrafi zdenerwować. Dynamika stoi na dość wysokim poziomie: czasami rozgrywka wymaga od nas naprawdę bardzo szybkich decyzji, często jeden błąd może doprowadzić do porażki. Producenci na szczęście dodali funkcję aktywnej pauzy, która zatrzymuje upływ czasu i pozwala na spokojnie wydać rozkazy naszym jednostkom. Gdy pierwszy razu usiadłem do Ancient Space, spodziewałem się czegoś podobnego do Sins Of Solar Empire, ale szybko okazało się, że te dwie produkcje mocno się od siebie różnią. W Ancient Space nie mamy możliwości rozbudowy naszego miasta, zebrania armii i przystąpienia do ataku. Misje są dość ciekawie zbudowane, każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa i nie korzystają ciągle z tego samego schematu. Za tworzenie jednostek odpowiedzialny jest nasz statek-matka, który wymaga do działania surowców i wolnych miejsc, gdyż w grze występuje limit populacji. Krótko mówiąc, każda misja uczy nas nowych umiejętności, które możemy, a czasami wręcz musimy, wykorzystać w późniejszych rozgrywkach.

ancient-space-2014-08-2000006jpg-dff03c

Trzeba przyznać, że sam gameplay zawiera pewne elementy, które są rzadko spotykane w grach tego typu. Rozgrywkę prowadzimy w trójwymiarowej przestrzeni, a po przejściu pierwszych misji otrzymujemy możliwość ulepszania naszych jednostek. Wiąże się to jednak zawsze z osłabieniem jednostki w innym aspekcie, możemy np. zdecydować się na ulepszenie do zadawanych przez nas obrażeń, ale straci na tym nasza obrona lub punkty zdrowia. Wspominane ulepszenia mają wpływ na wszystkie z naszych jednostek. Możemy również zdecydować się na usprawnienie naszych statków kapitańskich, do czego wykorzystujemy pieniądze, jakie otrzymujemy po wykonaniu misji. Zanim rozpoczniemy grę, możemy  wybrać jednego z trzech oficerów, którzy posiadają umiejętność zwiększania na chwilę statystyk naszej floty. Gospodarka ogranicza się w sumie wyłącznie do początkowej fazy gry, w której musimy albo wybudować miejsca wydobywcze, albo przejąć je. Trzonem rozgrywki są jednak działania wojenne i brak surowców z reguły nie doskwiera. Kampania stopniuje poziom trudności i czuć, że z każdą kolejną misją gra toczy się szybciej. W tym momencie należy pochwalić twórców za wspomnianą już możliwość włączenia aktywnej pauzy, która zdecydowanie ułatwia rozgrywkę. Zabawę mogą jednak utrudnić… skróty klawiszowe. Są one przydatne, ale autorzy często zrywają z ogólnie przyjętymi zasadami. Dla przykładu: podczas walki kilka z moich jednostek nieźle oberwały. Chciałem je naprawić i z przyzwyczajenia nacisnąłem R… i dopiero po chwili zorientowałem się, że zniszczyłem cztery z moich oddziałów. Jako ciekawostkę dodam, że gra na maksymalnym zbliżeniu pokazuje, że autorzy w kwestiach grafiki momentami poszli trochę na łatwiznę. Zawsze lubiłem oglądać walki z bliska i patrzeć, jak z dział krążowników strzela skierowany w stronę przeciwnika laser. W Ancient Space nie można tego jednak doświadczyć, ponieważ broń jest ledwie widoczna, a efekt strzału wychodzi raczej z powietrza, niż z działa. Mimo wszystko oprawa graficzna jest na wysokim poziomie, szczególnie biorąc pod uwagę niskie wymagania produkcji.

ancient-space-2014-08-2000001jpg-ed5d3f

Gdyby nie kiepska fabuła, która potrafi momentami zanudzić gracza oraz brak multiplayera, gra zapewne osiągnęłaby większy sukces. Raczej nie przebiłaby wspomnianych na początku klasyków gatunków, ale w porównaniu z nimi nie wypadałaby tak blado. Mimo wszystko uważam, że gra jest warta swojej ceny.

Plusy                                                                                                               Minusy

  • Dość przejrzysty interfejs                                                                       – Fabuła
  • Cena                                                                                                            – Brak Multiplayera
  • Kampania, wymagająca szybkiego podejmowania decyzji               – Bardzo mała ilość potyczek.
  • Wygląd

                          Ocena 6/10