Rozmowa z cosplayerką Julią

Wywiadów z cosplayerkami ciąg dalszy! Tym razem rozmawiamy z Julią Alexandrą Długosz, która gościła na polskich eventach pod postacią Lary Croft oraz Alicji. Wywiad dla PlayAllDay.pl przeprowadził Marcin Gajda.

PlayAllDay.pl: Czy na co dzień jesteś typowym geekiem?

Julia Długosz: Czy ja wiem? Biorąc pod uwagę zainteresowania grona dziewczyn, w którym się obracam, to raczej tak. Żadna praktycznie nie ogląda ani nie zna Transformers, których jestem wielką fanką, nie grywa w Tomb Raidera (moja ulubiona seria, nawet się na niej wychowywałam!), czy inne gry, no i tak jakoś.. Można powiedzieć, że jestem taka, na co dzień, ale lubię swoje niecodziennie, czy raczej niezbyt dziewczęce zainteresowania.

PAD: Jednym słowem nie dość, że cosplayujesz, to dodatkowo znasz się na grach i męskim kinie. Wymarzona dziewczyna geeka. Masz jakąś drugą połówkę czy na razie nikt się nie nadawał? ^^

JD: Singielka, ponoć z wyboru. Jeszcze się rozglądam, ale póki co skupiam się na swoim hobby i szkole, a na miłość zawsze znajdzie się czas!

PAD: Pytam, bo sporo par wykorzystuje fakt bycia razem do zaprezentowania cosplayu w pasującym duecie jak Harley Quinn + Joker, Jessie + James itp. Podobają Ci się takie pomysły? Masz jakiś swój typ takiego duetu?

JD: Szczerze? Nigdy się nad tym nawet nie zastanawiałam.. Chociaż gdybym miała chłopaka, wykorzystałabym go do zrobienia Renly’ego albo Joffreya z Gry o Tron, bo sama robię Margaery. Może to niezbyt wymarzona rola dla niego, ale… Jakoś by dał radę! Myślę, że jakbym więcej pomyślała, to znalazłabym parę, którą chciałabym robić z moja połówką. Pomysł generalnie jest świetny, szczególnie do zdjęć i ogólnego prezentowania się. Jestem zdecydowanie na tak.

PAD: A jaki według Ciebie jest najseksowniejszy strój, jaki facet może na siebie włożyć? Za kogo trzeba się przebrać, aby zwrócić Twoją uwagę?

JD: Jakiś czas temu wpadłam w intrenecie na męską wersję Lary Croft z najnowszego Tomb Raidera, jeśli spotkałabym chłopaka tak przebranego, byłabym jego! No i jeśli zrobiłby któregoś mecha z Pacific Rim, albo może Autobota..?

PAD: Męską Larę jeszcze rozumiem, ale mechy i transformersy? Najwyraźniej lubisz facetów, którzy nie pokazują swojej prawdziwej twarzy.

JD: Bycie fanem robotów do czegoś zobowiązuje, nie? Uwielbiam facetów, którzy mają inne niż wszyscy hobby i kiedy się starają — a przy takiej zbroi jest to zdecydowanie widoczne. No i hej, kto nie chciałby mieć drugiej połówki, która przebiera się za robota?

PAD: Wiesz, że kolekcjonerów znaczków też już jest niewielu? Teraz stało się to unikalnym hobby, ciekawe czy mieliby szanse. ^^ Wracając do cosplayu. Czy przebierałaś się za coś jeszcze poza Larą?

JD: Tak, przebierałam! Moim drugim, ulubionym cosplayem jest Alicja z Alice: Madness Returns w klasycznej wersji, w niebieskiej sukience z białym fartuszkiem.. I z nożem. Niestety nie miałam jeszcze okazji robić jej zdjęć, ale to kwestia poprawienia stroju i znalezienia fotografa. Oprócz tego robiłam już wig-test Margaery Tyrell z Gry o Tron, której szykuję aż dwie wersje.

PAD: Jakie wersje przewidujesz? Ta ze sceny, gdy przychodzi do namiotu Renly’ego, była powalająca!

JD: Tą ze ślubu Sansy z Tyrionem oraz najlepszą według mnie kreację — ślubną. Jest to nie lada wyzwanie, ale wiem, że mogę liczyć na pomoc przyjaciół przy niezliczonej ilości róż, listków oraz kolców. I tak, ja też uważam, że była powalająca, dlatego czekam na druga połówkę, która zrobi dla mnie Renly’ego!

2

PAD: Przed Tobą dużo pracy. Jest to coś, co szykujesz na tegoroczne PGA? Wybierasz się tam w ogóle?

JD: Niestety nie wybieram, ani pieniądze, ani czas mi nie pozwalają, ale odwiedzę Poznań w przyszłym roku na Pyrkonie właśnie ze ślubną wersją, bo mamy całą grupę cosplayową na scenę z GoT.

PAD: Margaery wybrałaś, bo w jakiś sposób Cię odzwierciedla lub inspiruje czy po prostu podoba Ci się sukienka i myślisz, że będziesz w niej obłędnie wyglądać?

JD: Margaery pokochałam już od jej pierwszych scen w serialu — na początku niczym się niewyróżniająca dziewczyna, z niesamowitą urodą. Z kolejnymi sezonami pięła się do góry, po szczeblach, owijając sobie Joffreya wokół palca, manipulując nim jak marionetką. Margaery jest postacią, która niemalże w stu procentach odzwierciedla mnie i mój charakter — no i dodatkowo wiele osób mówi mi, że jestem niesamowicie podobna do aktorki, co też pchnęło mnie w kierunku robienia cosplayu. A że sukienki ma cudowne… To już inna sprawa

PAD: A książki jak tam, przeczytane?

JD: Niestety, tylko dwie części.. George ma niezbyt przyjemny dla mnie styl pisania, strasznie się przy tym męczę, czytam po kilka razy tę samą stronę, żeby coś zrozumieć.

PAD: Też tak mam, pół roku minęło odkąd zacząłem czytać i nadal jestem na 67 stronie. Skoro mówimy już o mniej przyjemnych rzeczach, jaka jest najgorsza rzecz w byciu seksowną cosplayerką podczas konwentów.

JD: Najgorsza? Na tegorocznym IEM, kiedy byłam w cosplayu Lary, 99% komentarzy, które usłyszałam były odnośnie moich piersi. Okej, ja rozumiem, Lara kojarzy się z cyckami na wierzchu, ale akurat w tym konkretnym cosplayu nie miałam ich wyeksponowanych i to było trochę niezbyt fajne.

PAD: Prawda jest taka, że męska część uczestników targów jeździ tam właśnie po to, aby ujrzeć swoje seksowne bohaterki w realu. Niestety komentowanie cycków jest nieuniknione. ^^ Powinnaś się cieszyć, że nikt nie obmacywał czy może jednak?

JD: Było takich dwóch, którzy próbowali.. Przy jednym się tak niefortunnie odwróciłam, że oberwał łukiem, a później strzałami, które wystawały mi z kołczanu Wiem, że komentarze są nieuniknione, ale jednak cosplayerka wolałaby usłyszeć takie chwalące jej strój. Tak dodam, że moim ulubionym komentarzem z IEM-u było „Cycki Raider” No i przy drugim osobniku, który próbował dotknąć moje piersi, od razu dostał po łapach i solidny ochrzan. Dobrze, że nie miałam broni w ręce w tym momencie!

PAD: Obaj dostali za swoje! Ogólnie utarło się chyba w tej kulturze graczy, że grające kobiety to rzecz niespotykana, a cosplayerki robią to wszystko tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę, co po części jest chyba prawdą. Co ostatecznie zadecydowało o tym, że zechciałaś się przebrać?

JD: Moja ogromna miłość do Lary. Do pani archeolog pałałam miłością już od pierwszych dni swoich narodzin- mój tata karmiąc mnie butelką grał w Tomb Raidera, a ja chcąc, czy nawet nie, patrzyłam na to. Poza tym, design Lary z wersji 2013 podbił kompletnie moje serce- uwielbiam łuki, uwielbiam, gdy postać nie jest nieskazitelnie czysta i bez żadnej rany. Lara po prostu jest idealna w każdym calu dla mnie.

PAD: A myślałaś o byciu „zawodową” cosplayerką jak Jessica Nigri, która praktycznie utrzymuje się z promocji w swoich strojach czy raczej pozostanie to hobby?

JD: Gdybym miała tyle czasu, co ona, urodę i skill w cosplayu – to czemu by nie? Zarabianie na siebie samym sobą wydaje się być świetną sprawą.

PAD: Nawiązując do dziewczyn, które robią cosplaye, aby pokazać się jak najseksowniej, a raczej nie zależy im na wiernym odwzorowaniu postaci myślisz, że to fair?

JD: Jak mam być szczera — Jessica Nigri też to robi. :c Nie jestem fanką tzw. „cycplayu”, bo to faktycznie nie fair, że przyciągają do siebie uwagę przez pokazywanie cycków. Wolę zdecydowanie bardziej zasłonięte stroje, dopracowane, szczegółowe, ale oczywiście nie mam nic przeciwko pokazaniu czasami piersi w stroju.

PAD: Zdaję sobie sprawę, że tak robi. Myślisz, że dlaczego jest taka popularna? ^^ Stara jak świat technika, która mi – jako facetowi – kompletnie nie przeszkadza. Tradycyjne pytanie od naczelnego na koniec, jak według Ciebie zdefiniować grę kreatywną?

JD: Gra kreatywna według mnie to gra, w której mogę stworzyć coś samodzielnie, od podstaw, pobawić się z czymś takim, a później móc to wykorzystać.

 

Zdjęcie główne: Mona Te – art&photo

  • Helix

    Czy tylko mi wydawalo sie, ze ktos tu probowal poderwac cosplayerke? :D

    • JEDI_DJ

      Nie-e ^^ czemu tak myślisz?

      • Helix

        Po ilości „^^” i tematów o drugiej połówce :D

        • JEDI_DJ

          No chyba faktycznie przesadziłem z „^^” to się zaraz poprawi, a co do reszty – rekonesans robiłem dla was, ja i tak zajęty :p

          • Witeak~

            Oczywiście.