Tales from the Borderlands – pierwsze wrażenia

Telltale Games postanowił wykonać krok w przód i zaoferował nam całkowicie inne uniwersum. We współracy z Gearbox Software postanawili oni stworzyć kontynuację znanej już przez wielu serii Borderlands. Jest to kontrowersyjny krok, ze względu na propozycję odwrócenia konwencji. Z jednej strony mamy cRPG’a, z drugiej studio znane z tworzenia genialnej fabuły. Twórcy pragną powrócić do nomen omen humoru, niczym w Sam & Max, a jednocześnie zachować płynność akcji, znanej z Borderlands. Udało im się to? Zapraszam do wstępniaka.

Witamy w kontynuacji historii z uniwersum Borderlands. Kopnięcie Handsome Jack’a w kalendarz nie zmienia aktualnej sytuacji na Pandorze, konflikt na planecie wciąż trwa. Marcus Kincaid, jako narrator, postanawia opowiedzieć nam kolejną historię. Tym razem jednak znani z poprzednich części Vault Hunterzy nie są Herosami, którzy ponownie uratują świat. Na pierwszy plan wysuwa się bowiem pracownik Hyperionu o imieniu Rhys. Stara on się godnie zastąpić Handsome Jack’a. Niestety, stołek szefa na stacji zajmuje jego nemesis, Vasquez, a poprzednik  znajduje się zaraz za oknem…na stacji kosmicznej…martwy. Po drugiej stronie konfliktu, w slumsach Pandory poznajemy drugą bohaterkę, Fionę. Razem z siostrą i „opiekunem” próbują przeżyć poprzez liczne kradzieże. Historia naszych bohaterów niedługo się zmieni, ze względu na handel Vault Key’em. Rhys pragnie go zakupić, w celu zwiększenia własnej renomy i wybiciu Vasquez’a z jego aktualnego stanowiska. Dostawcą tego klucza jest nie kto inny, jak Fiona. Oczywiście, jak na typowego złodzieja przystało, klucz jest podróbką bez skazy. Transakcja nie odbywa się bezproblemowo i kończą się kompletną katastrofą. W pewnym momencie bohaterowie zdają sobie sprawę, że jedynym sposobem na odzyskanie pieniędzy oraz zdobycie renomy jest współpraca. W bardzo krótkim odstępie czasu odkrywają oni coś bardziej wartościowego. Co to jest? Dowiemy się w następnym odcinku!… dosłownie.

Historia w tej grze jest nakreślona jasno i wyraźnie nawet dla gracza, który nie miał wcześniej styczności z uniwersum Borderlands. Główne postacie są pomysłowo wykreowane oraz zapadają w pamięć. Twórcom udało się połączyć dwa przeciwne sobie gatunki, które łączy przede wszystkim humor. Nie czuć, że został on wepchnięty na siłę, wszystko ładnie zgrywa się ze sobą i pasuje do tego, co się dzieje. Sytuacji, przy których można się pośmiać jest naprawdę sporo. Nie brakuje także elementów znanych dla tytułowej serii, takich jak strzelanie, ekwipunek bota, czy też otwieranie symbolicznych skrzynek z lootem. Grafiki nie mogę się uczepić, ze względu na odwzorowanie grafiki z Borderlands. Jest ona porządnie narysowana, oddaje komiksowy styl. Na pochwałę zasługuje także ścieżka dźwiękowa. Usłyszymy tutaj utwory pasujące klimatem do świata pandory. Dialogi, nawet pobocznych postaci, zostały dopasowane. Należy jednak pamiętać, że każda gra ma skazę. W tym przypadku, moim zdaniem, było zbyt wolno opowiedziane pierwsze pięć minut gry oraz obawa o ingerencję gracza w bieg fabuły. Z grami Telltale Games jest bowiem jak z jedzeniem z McDonalds – wszystko jest ok, dopóki nie sprawdzimy szczegółów produktu. Rzetelnie będę mógł to sprawdzić dopiero w czasie premiery drugiego epizodu. Pierwsza część wystarcza nam na około dwie godziny, co jest bardziej przystępne, niż w przypadku niektórych epizodów pozostałych gier Telltale.

TFTB_Episode1_Image1

Gra przypadła mi do gustu, zachęcam Was do jej kupna. Akurat zbliżająca się zimowa wyprzedaż na Steamie powinna Was do tego zmobilozować.

P.S. Nie pomijajcie napisów końcowych… ktoś się może pogniewać. ;)

  • Witeak~

    *spoiler alert* ;-;

    To co mi się podoba w tej serii to jest fakt o którym wspomniał twórca artykułu. „Historia w tej grze jest nakreślona jasno i wyraźnie nawet dla gracza, który nie miał wcześniej styczności z uniwersum Borderlands”
    A byłem pewien że jak obejrzę kawałek z gry to nie będę miał kompletnie pojęcia o co chodzi. Tu wielki plus dla Telltale.

    • Mateusz Stolarczyk

      Spokojnie :D dbałem aby artykuł był ograniczony co do spoilerów. Opis ogranicza się do pierwszych minut z bohaterami. Możesz bezproblemowo grać bez obawy że znasz już całą fabułę ;)